Kleszczowe zapalenie mózgu to choroba wirusowa przenoszona przez kleszcze, na którą — w odróżnieniu od boreliozy — nie ma leczenia przyczynowego. Nie pomoże żaden antybiotyk, można jedynie leczyć objawy i czekać. Jest za to jedyną chorobą odkleszczową, której da się skutecznie zapobiec szczepieniem. To zestawienie dwóch faktów wyjaśnia, dlaczego w tym temacie cała uwaga powinna iść w profilaktykę, a nie w leczenie.
Jak dochodzi do zakażenia
Wirus przenosi się przez ukłucie zakażonego kleszcza i — co ważne — przechodzi do organizmu natychmiast, bo znajduje się w ślinie kleszcza. Nie ma tu okna czasowego jak w boreliozie, gdzie szybkie usunięcie pajęczaka realnie zmniejsza ryzyko. Drugą, rzadszą drogą zakażenia jest spożycie niepasteryzowanego mleka i serów od zakażonych kóz, owiec lub krów — stąd opisywane co jakiś czas ogniska rodzinne po wspólnym posiłku.
W Polsce najwięcej zachorowań notuje się w województwach podlaskim i warmińsko-mazurskim, ale przypadki występują w całym kraju, a zasięg terenów endemicznych się poszerza. Sezon aktywności kleszczy trwa od wczesnej wiosny do późnej jesieni, z dwoma szczytami — wiosennym i jesiennym.
Dwufazowy przebieg
| Faza | Kiedy | Objawy |
|---|---|---|
| I — wiremia | 7–14 dni po ukłuciu | Gorączka, bóle mięśni i głowy, osłabienie — jak grypa |
| Przerwa | 1–3 tygodnie | Chory czuje się dobrze, uznaje, że wyzdrowiał |
| II — neurologiczna | po przerwie | Wysoka gorączka, silny ból głowy, objawy oponowe i mózgowe |
Ta przerwa między fazami jest największą pułapką. Chory przechodzi łagodną „grypę”, wraca do zdrowia i nie łączy jej z tym, co dzieje się dwa tygodnie później. U około dwóch trzecich zakażonych druga faza w ogóle nie występuje i choroba kończy się na objawach grypopodobnych — dlatego wiele zakażeń pozostaje nierozpoznanych.
W drugiej fazie choroba przybiera jedną z trzech postaci: oponową, najłagodniejszą, przebiegającą jak zapalenie opon mózgowych; oponowo-mózgową, z zaburzeniami świadomości, drżeniami i zaburzeniami mowy; oraz oponowo-mózgowo-rdzeniową, najcięższą, z niedowładami mięśni, najczęściej obręczy barkowej. Ta ostatnia postać pozostawia trwałe następstwa u znacznej części chorych.
Rozpoznanie i leczenie
Rozpoznanie opiera się na obrazie klinicznym, badaniu płynu mózgowo-rdzeniowego i wykryciu przeciwciał IgM oraz IgG przeciw wirusowi we krwi i płynie. Wywiad o pobycie na terenie endemicznym jest istotny, ale jego brak nie wyklucza choroby — wiele osób nie pamięta ukłucia kleszcza, bo larwy i nimfy są bardzo małe, a ukłucie bezbolesne.
Leczenie jest wyłącznie objawowe: leki przeciwgorączkowe i przeciwbólowe, nawodnienie, przy ciężkim przebiegu leczenie obrzęku mózgu i wspomaganie oddychania. Nie stosuje się antybiotyków, bo choroba jest wirusowa, ani leków przeciwwirusowych, bo żaden nie działa na ten wirus. Rekonwalescencja bywa długa, a zespół poencefalityczny — z bólami głowy, zaburzeniami koncentracji, drażliwością i szybkim męczeniem się — potrafi utrzymywać się miesiącami.
Szczepienie — jedyna skuteczna ochrona
Szczepionka jest dostępna i wysoce skuteczna. Podstawowy schemat obejmuje trzy dawki: drugą po 1–3 miesiącach od pierwszej, trzecią po 5–12 miesiącach. Ochrona wystarczająca na sezon pojawia się już po dwóch dawkach, dlatego szczepienie warto zacząć zimą lub wczesną wiosną. Dostępny jest też schemat przyspieszony dla osób wyjeżdżających w trybie pilnym. Dawki przypominające podaje się co 3–5 lat, w zależności od wieku.
Szczepienie zaleca się mieszkańcom terenów endemicznych, leśnikom, rolnikom, żołnierzom, osobom uprawiającym turystykę i biegi terenowe, grzybiarzom oraz dzieciom bawiącym się na terenach zielonych. Szczepionka chroni wyłącznie przed kleszczowym zapaleniem mózgu — nie zabezpiecza przed boreliozą, na którą szczepionki nie ma.
Profilaktyka nieswoista pozostaje ważna mimo szczepienia: odzież zakrywająca ciało, repelenty, przeglądanie skóry po powrocie z terenów zielonych i szybkie, mechaniczne usunięcie kleszcza pęsetą. Nie należy smarować kleszcza tłuszczem ani go wykręcać — takie działania zwiększają ryzyko przeniesienia patogenów, choć akurat w przypadku wirusa kleszczowego zapalenia mózgu do zakażenia dochodzi i tak w pierwszych minutach.
Najczęściej zadawane pytania
Nie w tym przypadku. Wirus znajduje się w ślinie kleszcza i przechodzi natychmiast — inaczej niż w boreliozie, gdzie szybkie usunięcie realnie zmniejsza ryzyko.
Bo przebiega dwufazowo. Pierwsza faza przypomina grypę i mija, po czym następuje 1–3 tygodnie dobrego samopoczucia. Chory nie łączy późniejszych objawów z tamtą infekcją.
Nie. Nie pomaga żaden antybiotyk ani lek przeciwwirusowy — leczenie jest wyłącznie objawowe. Dlatego cała uwaga powinna iść w szczepienie.
Trzy dawki: druga po 1–3 miesiącach, trzecia po 5–12 miesiącach. Ochrona na sezon pojawia się już po dwóch dawkach, więc warto zaczynać zimą lub wczesną wiosną.