W udarze mózgu liczy się jedno: czas. Każda minuta bez leczenia to około 1,9 miliona obumarłych neuronów, a okno, w którym można podać lek rozpuszczający skrzep, zamyka się po 4,5 godziny od pierwszego objawu. Udar to trzecia przyczyna zgonów i pierwsza przyczyna trwałej niesprawności u dorosłych w Polsce. Ten wpis jest po to, żeby dwie osoby — chory i ten, kto akurat jest obok — rozpoznały go w kilkanaście sekund i zadzwoniły pod 112 zamiast czekać, aż „samo przejdzie”.
Test FAST — rozpoznanie w kilkanaście sekund
| Litera | Co sprawdzić | Objaw udaru |
|---|---|---|
| F — twarz | Poproś o uśmiech | Jeden kącik ust nie unosi się, twarz jest asymetryczna |
| A — ramiona | Poproś o uniesienie obu rąk | Jedna ręka opada lub nie daje się unieść |
| S — mowa | Poproś o powtórzenie prostego zdania | Mowa niewyraźna, bełkotliwa, brak słów |
| T — czas | Zapamiętaj godzinę pierwszego objawu | Dzwoń pod 112 natychmiast |
Jeśli którykolwiek z trzech pierwszych punktów wypada nieprawidłowo, to prawdopodobnie udar. Nie trzeba mieć pewności ani stawiać rozpoznania — od tego jest zespół w karetce i tomograf w szpitalu. Najważniejszą informacją, jaką przekazujesz dyspozytorowi, jest godzina, o której objawy się zaczęły, albo godzina, o której chory był po raz ostatni widziany w pełni sprawny. Od niej zależy, czy można podać leczenie rozpuszczające skrzep.
Pozostałe objawy udaru
- Nagłe osłabienie lub drętwienie połowy ciała — ręki, nogi, twarzy
- Nagłe zaburzenia mowy: bełkot, brak słów lub niezrozumienie mowy innych
- Nagła utrata widzenia w jednym oku lub ubytek połowy pola widzenia
- Nagłe zawroty głowy z zaburzeniami równowagi i chodu
- Nagły, bardzo silny ból głowy bez uchwytnej przyczyny
- Nagłe podwójne widzenie
Słowem-kluczem jest tu „nagle”. Objawy udaru pojawiają się w pełni w ciągu sekund lub minut, w odróżnieniu od aury migrenowej, która narasta stopniowo przez kilkanaście minut. Nie jest udarem samo mrowienie kończyn, samo zmęczenie ani sam ból głowy bez innych objawów, choć nagły ból „jak uderzenie” wymaga natychmiastowej diagnostyki.
Osobno warto znać pojęcie przemijającego napadu niedokrwiennego, czyli TIA. To te same objawy, które ustępują całkowicie w ciągu kilkunastu minut lub godzin. Wiele osób traktuje to jako fałszywy alarm i nie zgłasza się do lekarza — a jest dokładnie odwrotnie: TIA to zapowiedź, po której ryzyko pełnego udaru w najbliższych dniach jest bardzo wysokie. Wymaga pilnej diagnostyki, nie obserwacji w domu.
Dwa rodzaje udaru
Około 80 procent udarów to udary niedokrwienne: naczynie mózgowe zostaje zamknięte przez zakrzep powstały na blaszce miażdżycowej albo przez materiał zatorowy przyniesiony z serca lub tętnic szyjnych. Pozostałe 20 procent to udary krwotoczne, w których naczynie pęka i krew niszczy tkankę mózgu — najczęściej na podłożu nieleczonego nadciśnienia lub tętniaka. Objawy obu bywają identyczne, dlatego pierwszym badaniem w szpitalu jest tomografia głowy, która je rozróżnia. To rozróżnienie decyduje o wszystkim, bo leczenie rozpuszczające skrzep w udarze krwotocznym byłoby zabójcze.
Najczęstszą przyczyną udaru zatorowego jest migotanie przedsionków, w którym w niesprawnie kurczącym się przedsionku formują się skrzepliny. Drugą co do częstości jest miażdżyca tętnic szyjnych i wewnątrzczaszkowych. Trzecią — nieleczone lub źle kontrolowane nadciśnienie tętnicze, które odpowiada zarówno za udary niedokrwienne, jak i krwotoczne.
Leczenie w szpitalu
W udarze niedokrwiennym leczeniem pierwszego rzutu jest tromboliza dożylna, czyli podanie leku rozpuszczającego skrzep, możliwa do 4,5 godziny od początku objawów. Przy zamknięciu dużego naczynia wykonuje się trombektomię mechaniczną — cewnikiem wprowadzonym przez tętnicę udową usuwa się skrzep fizycznie, a okno czasowe sięga tu 6, a w wybranych przypadkach nawet 24 godzin. Oba zabiegi wykonuje się wyłącznie w oddziałach udarowych, dlatego karetka nie wiezie chorego do najbliższego szpitala, tylko do właściwego.
W udarze krwotocznym leczenie polega na kontroli ciśnienia, odwróceniu działania leków przeciwkrzepliwych i — w wybranych przypadkach — na zabiegu neurochirurgicznym. Niezależnie od rodzaju udaru kluczowa jest wczesna rehabilitacja, rozpoczynana już w pierwszych dobach, oraz zapobieganie powikłaniom: zachłystowemu zapaleniu płuc, zakrzepicy żył głębokich i odleżynom.
Życie po udarze i zapobieganie kolejnemu
Największa poprawa neurologiczna zachodzi w pierwszych trzech do sześciu miesięcy, ale rehabilitacja przynosi efekty także później. Poza sprawnością ruchową uwagi wymagają afazja, zaburzenia połykania, depresja poudarowa oraz — rzadziej rozpoznawane — zaburzenia rozpoznawania twarzy, opisane szerzej we wpisie o prozopagnozji. Otoczenie często ocenia postęp po tym, czy chory chodzi, podczas gdy dla niego samego najbardziej dotkliwe bywają objawy niewidoczne.
Zapobieganie kolejnemu udarowi jest konkretne i mierzalne: leczenie nadciśnienia do wartości docelowych, leczenie przeciwkrzepliwe przy migotaniu przedsionków, statyna, kontrola cukrzycy, rzucenie palenia, ograniczenie alkoholu i regularny ruch. Ryzyko powtórnego udaru jest największe w pierwszych tygodniach, dlatego wypis ze szpitala nie kończy leczenia, tylko zmienia jego formę.
Czego nie robić, czekając na karetkę
- Nie podawaj nic do picia ani do jedzenia — połykanie może być upośledzone
- Nie podawaj żadnych leków, w tym aspiryny — przy udarze krwotocznym zaszkodzi
- Nie kładź chorego płasko, jeśli jest przytomny; unieś tułów o około 30 stopni
- Nie czekaj, aż objawy miną — TIA wygląda tak samo jak początek udaru
- Nie wieź chorego samochodem, jeśli możesz wezwać karetkę: zespół rozpoczyna leczenie w drodze i wybiera właściwy szpital
Najczęściej zadawane pytania
Testem FAST: poproś o uśmiech, o uniesienie obu rąk i o powtórzenie prostego zdania. Opadający kącik ust, opadająca ręka lub niewyraźna mowa oznaczają udar — dzwoń pod 112.
Każda minuta bez leczenia to około 1,9 miliona obumarłych neuronów. Lek rozpuszczający skrzep można podać do 4,5 godziny od pierwszego objawu, dlatego trzeba zapamiętać godzinę ich wystąpienia.
Nie. Około 20 procent udarów to udary krwotoczne, w których aspiryna zaszkodzi. Nie podaje się też nic do picia ani do jedzenia, bo połykanie może być upośledzone.
To przemijający napad niedokrwienny — te same objawy, które ustępują w ciągu kilkunastu minut lub godzin. Nie wolno go lekceważyć: ryzyko pełnego udaru w kolejnych dniach jest bardzo wysokie.