Stłuszczenie wątroby dotyczy około jednej czwartej dorosłych i w ogromnej większości przypadków nie daje żadnych objawów — wykrywa się je przypadkiem, na USG jamy brzusznej robionym z zupełnie innego powodu albo przy nieprawidłowych próbach wątrobowych. Bagatelizowane bywa dlatego, że nie boli. Tymczasem u części chorych przechodzi w zapalenie, potem we włóknienie, a w końcu w marskość wątroby. Dobra wiadomość: na wczesnym etapie jest w pełni odwracalne, i to bez leków.
Czym właściwie jest
O stłuszczeniu mówimy, gdy tłuszcz stanowi ponad 5 procent masy wątroby. Najczęstsza postać, dawniej nazywana niealkoholową stłuszczeniową chorobą wątroby, dziś określana jest jako choroba stłuszczeniowa wątroby związana z zaburzeniami metabolicznymi — zmiana nazwy nie jest kosmetyczna, bo podkreśla, że to choroba metaboliczna, a nie „wątrobowa” w izolacji. Drugą postacią jest stłuszczenie alkoholowe, wywołane przewlekłym spożyciem alkoholu.
Mechanizm zaczyna się od insulinooporności: komórki gorzej reagują na insulinę, do wątroby trafia nadmiar wolnych kwasów tłuszczowych i węglowodanów, a wątroba zamienia je w tłuszcz szybciej, niż zdąży go usunąć. Dlatego stłuszczenie niemal zawsze idzie w parze z innymi elementami zespołu metabolicznego: otyłością brzuszną, nadciśnieniem, zaburzeniami lipidowymi i nieprawidłową glikemią.
Cztery etapy
| Etap | Co się dzieje | Odwracalność |
|---|---|---|
| Proste stłuszczenie | Tłuszcz w hepatocytach, bez zapalenia | Pełna |
| Stłuszczeniowe zapalenie | Zapalenie i uszkodzenie komórek | Duża |
| Włóknienie | Odkładanie tkanki łącznej | Częściowa, wczesne stadia się cofają |
| Marskość | Przebudowa narządu | Nieodwracalna |
Przejście od stłuszczenia do marskości trwa zwykle dziesięciolecia i dotyczy mniejszości chorych, ale to właśnie stopień włóknienia, a nie ilość tłuszczu, decyduje o rokowaniu. Dlatego nowoczesna diagnostyka skupia się na ocenie włóknienia, a nie na samym stwierdzeniu obecności tłuszczu.
Objawy i badania
Objawy, jeśli w ogóle występują, są niecharakterystyczne: uczucie pełności lub dyskomfortu pod prawym łukiem żebrowym, zmęczenie, senność po posiłkach. Ból pojawia się rzadko i zwykle wynika z rozciągnięcia torebki wątroby przy dużym powiększeniu narządu. Żółtaczka, wodobrzusze czy pajączki naczyniowe to objawy zaawansowanej choroby, nie wczesnego stłuszczenia.
Podstawowym badaniem obrazowym jest USG, które wykrywa stłuszczenie powyżej mniej więcej 20 procent. W badaniach krwi ocenia się ALT i AST, przy czym prawidłowe próby wątrobowe nie wykluczają choroby, a u części osób ze stłuszczeniem są w normie. Do oceny włóknienia służą wskaźniki obliczane z badań krwi, takie jak FIB-4, oraz elastografia, czyli nieinwazyjny pomiar sztywności wątroby. Biopsję wykonuje się dziś rzadko, w wątpliwych przypadkach.
Przy rozpoznaniu stłuszczenia trzeba wykluczyć inne przyczyny uszkodzenia wątroby: wirusowe zapalenie wątroby typu C, hemochromatozę, chorobę Wilsona, autoimmunologiczne zapalenie wątroby oraz uszkodzenie polekowe. To nie jest nadgorliwość — te choroby wymagają zupełnie innego leczenia, a stłuszczenie potrafi je maskować.
Leczenie
Nie ma leku, który byłby standardem terapii prostego stłuszczenia, natomiast jest interwencja o bardzo dobrze udokumentowanej skuteczności: redukcja masy ciała. Utrata 5 procent masy zmniejsza stłuszczenie, 7–10 procent cofa stan zapalny, a powyżej 10 procent poprawia także włóknienie. Tempo ma znaczenie — chudnięcie zbyt gwałtowne, powyżej 1,5 kg tygodniowo, może nasilić uszkodzenie wątroby.
Drugim filarem jest aktywność fizyczna, i to niezależnie od utraty wagi: 150–200 minut umiarkowanego wysiłku tygodniowo zmniejsza zawartość tłuszczu w wątrobie nawet u osób, których masa ciała się nie zmieniła. Trzeci to dieta — ograniczenie cukrów prostych, zwłaszcza fruktozy z napojów i soków, oraz tłuszczów nasyconych, przy modelu zbliżonym do śródziemnomorskiego. Alkohol odstawia się całkowicie, także przy postaci niealkoholowej.
Osobno leczy się choroby towarzyszące: cukrzycę, zaburzenia lipidowe i nadciśnienie. Statyny, wbrew obiegowej opinii, nie są przeciwwskazane przy stłuszczeniu i u chorych z ryzykiem sercowo-naczyniowym są wskazane. Ma to znaczenie praktyczne, bo najczęstszą przyczyną zgonu osób ze stłuszczeniem wątroby nie jest choroba wątroby, tylko zawał serca.
Suplementy „na wątrobę”, w tym sylimaryna z ostropestu, są popularne, ale nie zastępują redukcji masy ciała ani ruchu. Mogą być dodatkiem, nigdy podstawą — a przekonanie, że tabletka załatwi sprawę bez zmiany stylu życia, jest tu głównym powodem, dla którego choroba postępuje.
Najczęściej zadawane pytania
Na wczesnym etapie tak, i to bez leków. Utrata 5 procent masy ciała zmniejsza stłuszczenie, 7–10 procent cofa stan zapalny, a powyżej 10 procent poprawia także włóknienie.
Nie. U części osób ze stłuszczeniem ALT i AST są w normie. O rokowaniu decyduje zresztą stopień włóknienia, a nie sama ilość tłuszczu.
Alkohol odstawia się całkowicie, także przy postaci niealkoholowej. Dodatkowo obciąża wątrobę i przyspiesza postęp choroby.
Nie. Preparaty takie jak sylimaryna mogą być dodatkiem, ale nie zastępują redukcji masy ciała i ruchu. Przekonanie, że tabletka załatwi sprawę, jest tu główną przyczyną postępu choroby.
