Paradontoza, a właściwie zapalenie przyzębia, to przewlekła choroba tkanek otaczających ząb: dziąsła, ozębnej i kości wyrostka zębodołowego. Jest główną przyczyną utraty zębów u dorosłych — częstszą niż próchnica. Rozwija się latami, prawie bezboleśnie, i właśnie dlatego bywa rozpoznawana dopiero wtedy, gdy zęby zaczynają się chwiać, a wtedy utraconej kości nie da się już odbudować. Pierwszym sygnałem jest krwawienie dziąseł przy szczotkowaniu — objaw, który zdecydowana większość ludzi ignoruje.
Od zapalenia dziąseł do utraty kości
Choroba zaczyna się jako zapalenie dziąseł wywołane płytką nazębną. Na tym etapie jest w pełni odwracalna — wystarczy usunąć płytkę i kamień, a dziąsła w ciągu dwóch tygodni wracają do normy. Jeśli zapalenie się utrzymuje, proces schodzi głębiej: niszczy włókna ozębnej mocujące ząb i zaczyna resorbować kość. Powstaje kieszonka przyzębna, w której gromadzą się bakterie niedostępne dla szczoteczki, a proces sam się napędza.
Utrata kości jest nieodwracalna. Leczenie potrafi zatrzymać chorobę i ustabilizować sytuację, ale nie odbuduje tego, co zniknęło — dlatego w paradontozie tak ogromne znaczenie ma moment rozpoczęcia leczenia. Różnica między interwencją na etapie zapalenia dziąseł a interwencją przy rozchwianych zębach to różnica między pełnym wyleczeniem a ratowaniem resztek.
Objawy
- Krwawienie dziąseł przy szczotkowaniu lub jedzeniu twardych pokarmów
- Zaczerwienione, obrzęknięte, tkliwe dziąsła
- Nieprzyjemny zapach z ust i metaliczny posmak
- Cofanie się dziąseł — zęby wydają się dłuższe
- Odsłonięte szyjki zębowe i nadwrażliwość
- Powstawanie szpar między zębami
- Rozchwianie zębów i zmiana zgryzu
- Ropny wysięk spod dziąsła przy ucisku
Zdrowe dziąsło nie krwawi — ani przy szczotkowaniu, ani przy nitkowaniu. Przekonanie, że „trochę krwi to normalne, bo mocno szczotkuję”, jest najczęstszym powodem, dla którego chorzy trafiają do periodontologa z wieloletnim opóźnieniem. Krwawienie oznacza stan zapalny, a nie zbyt energiczne mycie.
Czynniki ryzyka
Kluczowe znaczenie ma płytka nazębna i kamień, ale tempo destrukcji zależy od odpowiedzi organizmu. Najsilniejszymi czynnikami modyfikującymi są palenie papierosów, które kilkukrotnie zwiększa ryzyko i maskuje krwawienie przez obkurczenie naczyń, oraz niewyrównana cukrzyca. Znaczenie mają też uwarunkowania genetyczne, stres, niedobory, zmiany hormonalne w ciąży, stłoczenie zębów i nieprawidłowe wypełnienia.
Związek z resztą organizmu
Przyzębie objęte zapaleniem to powierzchnia porównywalna z dłonią, przez którą bakterie i mediatory zapalne stale przedostają się do krwiobiegu. Udokumentowano dwukierunkowy związek z cukrzycą: paradontoza pogarsza kontrolę glikemii, a niewyrównana cukrzyca przyspiesza paradontozę, przy czym leczenie przyzębia realnie obniża hemoglobinę glikowaną. Wykazano także związek z miażdżycą, ryzykiem zawału serca i udaru, a u ciężarnych z porodem przedwczesnym i niską masą urodzeniową.
Leczenie
Podstawą jest higienizacja: skaling usuwający kamień nad dziąsłem i piaskowanie, a następnie — przy głębszych kieszonkach — kiretaż, czyli oczyszczenie powierzchni korzenia pod dziąsłem, wykonywane w znieczuleniu. Zabieg ten jest fundamentem leczenia i u większości pacjentów wystarcza do zatrzymania choroby. Kontrole i higienizacja odbywają się potem co 3–6 miesięcy, dożywotnio.
W zaawansowanych przypadkach stosuje się zabiegi chirurgiczne: operacje płatowe umożliwiające dostęp do głębokich kieszonek, sterowaną regenerację tkanek z użyciem błon i materiałów kościozastępczych oraz przeszczepy dziąsła w miejscach recesji. Antybiotyki stosuje się wyłącznie jako uzupełnienie w wybranych, agresywnych postaciach — nigdy zamiast oczyszczenia mechanicznego, bo bakterie w biofilmie są dla nich praktycznie niedostępne.
Codzienna higiena decyduje o trwałości efektu bardziej niż sam zabieg. Obejmuje szczotkowanie dwa razy dziennie miękką szczoteczką techniką wymiatającą, codzienne czyszczenie przestrzeni międzyzębowych szczoteczkami międzyzębowymi lub nicią, oraz — co u palaczy jest warunkiem powodzenia — rzucenie palenia. U palacza leczenie paradontozy daje wyraźnie gorsze wyniki i to jedna z niewielu sytuacji, w których dentysta ma twarde dane, by o tym rozmawiać.
Najczęściej zadawane pytania
Nie. Zdrowe dziąsło nie krwawi ani przy szczotkowaniu, ani przy nitkowaniu. Krwawienie oznacza stan zapalny, a nie zbyt energiczne mycie.
Nie. Leczenie potrafi zatrzymać chorobę i ustabilizować sytuację, ale nie odbuduje tego, co zniknęło. Dlatego decyduje moment rozpoczęcia leczenia.
Nie zastąpi oczyszczenia mechanicznego, bo bakterie w biofilmie są dla niego praktycznie niedostępne. Podstawą jest skaling i kiretaż, a antybiotyk bywa tylko uzupełnieniem.
Udokumentowano dwukierunkowy związek z cukrzycą — leczenie przyzębia obniża hemoglobinę glikowaną. Wykazano też związek z miażdżycą, zawałem i porodem przedwczesnym.