Narkolepsja bywa opisywana jako „zasypianie w środku zdania”, ale to obraz mocno uproszczony. Istotą choroby jest rozregulowanie granicy między snem a czuwaniem: fragmenty snu REM wdzierają się w dzień, a sen nocny rozpada się na kawałki. Efektem jest nieodparta senność w ciągu dnia mimo przespanej nocy, a u części chorych nagła utrata napięcia mięśniowego przy silnych emocjach. Choroba zaczyna się zwykle między 15. a 30. rokiem życia, a od pierwszych objawów do rozpoznania mija w Polsce średnio kilka lat — najczęściej dlatego, że senność bierze się za lenistwo albo depresję.
Skąd bierze się narkolepsja
W narkolepsji typu 1 dochodzi do utraty neuronów podwzgórza produkujących hipokretynę, nazywaną też oreksyną. To neuroprzekaźnik stabilizujący czuwanie — bez niego układ przełącza się między snem a czuwaniem chaotycznie, jak wyłącznik, który przestał trzymać pozycję. Uważa się, że za zniszczeniem tych neuronów stoi proces autoimmunologiczny u osób z określonym wariantem genetycznym HLA, uruchamiany często po infekcji. Narkolepsja typu 2 przebiega z prawidłowym stężeniem hipokretyny i bez katapleksji, a jej mechanizm jest gorzej poznany.
Pięć głównych objawów
Nadmierna senność dzienna jest objawem obecnym u wszystkich chorych i zwykle pierwszym. Nie jest to zwykłe zmęczenie, tylko napierająca potrzeba snu, której nie da się przezwyciężyć wolą — pojawia się w czasie rozmowy, jedzenia, prowadzenia samochodu. Charakterystyczne jest to, że krótka, kilkunastominutowa drzemka przynosi wyraźne, choć krótkotrwałe orzeźwienie, co odróżnia narkolepsję od senności w bezdechu sennym, gdzie drzemka niewiele daje.
Katapleksja to objaw najbardziej swoisty i występuje w narkolepsji typu 1. Jest to nagła, przemijająca utrata napięcia mięśniowego wywołana silną emocją — najczęściej śmiechem, rzadziej złością czy zaskoczeniem. Może ograniczyć się do opadnięcia żuchwy, ugięcia kolan czy osłabienia głosu, ale bywa też uogólniona i prowadzi do upadku. Chory pozostaje w pełni przytomny i wszystko pamięta, co odróżnia katapleksję od napadu padaczkowego i od omdlenia.
- Nadmierna senność dzienna z orzeźwiającymi drzemkami
- Katapleksja — utrata napięcia mięśni przy emocjach, przy zachowanej świadomości
- Paraliż przysenny — niemożność poruszenia się przy zasypianiu lub budzeniu
- Omamy hipnagogiczne — bardzo realistyczne obrazy na granicy snu
- Rozbity sen nocny z częstymi wybudzeniami
Paraliż przysenny i omamy na granicy snu to te same zjawiska, które fizjologicznie towarzyszą fazie REM — w narkolepsji pojawiają się w nieodpowiednim momencie. Bywają przerażające, zwłaszcza gdy omam ma treść zagrażającą, i nierzadko prowadzą do błędnego podejrzenia choroby psychicznej. Piąty objaw, czyli paradoksalnie zły sen nocny, wielu chorych zaskakuje: skoro tak bardzo chce się spać w dzień, noc powinna być spokojna, a jest wprost przeciwnie.
Jak rozpoznaje się narkolepsję
Diagnostyka odbywa się w pracowni snu i obejmuje dwa badania wykonywane po sobie. Nocna polisomnografia rejestruje zapis snu i przede wszystkim wyklucza inne przyczyny senności, głównie bezdech senny i zespół niespokojnych nóg. Następnego dnia wykonuje się wielokrotny test latencji snu, w którym choremu daje się pięć okazji do drzemki co dwie godziny. Rozpoznanie potwierdza skrócenie czasu zasypiania poniżej ośmiu minut oraz pojawienie się fazy REM w co najmniej dwóch drzemkach — u osoby zdrowej REM nie występuje w tak krótkim śnie.
W wątpliwych przypadkach oznacza się stężenie hipokretyny w płynie mózgowo-rdzeniowym; niskie potwierdza narkolepsję typu 1. Przed badaniami trzeba zwykle odstawić leki wpływające na sen, zwłaszcza przeciwdepresyjne, co planuje się z lekarzem. Warto też wykluczyć przyczyny wtórne senności: niedoczynność tarczycy, niedokrwistość, depresję i przewlekłe niedosypianie, które w praktyce jest najczęstszym powodem senności dziennej w populacji.
Leczenie
Leczenie jest objawowe, bo utraconych neuronów nie da się odtworzyć, ale pozwala większości chorych normalnie pracować i uczyć się. Na senność stosuje się modafinil lub leki pobudzające, w tym metylofenidat, a od kilku lat także solriamfetol i pitolisant. Na katapleksję działają leki przeciwdepresyjne z grupy SSRI i SNRI oraz starsze trójpierścieniowe, a w cięższych postaciach hydroksymaślan sodu, który jednocześnie porządkuje sen nocny i zmniejsza senność dzienną.
Równie ważna jest część niefarmakologiczna. Zaplanowane, krótkie drzemki dwa lub trzy razy dziennie realnie zmniejszają senność i pozwalają zmniejszyć dawki leków. Do tego stałe pory snu, unikanie niedosypiania w weekendy, ostrożność z alkoholem i uzgodnienie z pracodawcą lub szkołą warunków, które to umożliwiają. Osobną, poważną sprawą jest prowadzenie pojazdów — wymaga oceny lekarskiej i skutecznego leczenia, bo nieleczona narkolepsja jest realnym zagrożeniem na drodze.
Z czym bywa mylona
Najczęściej z depresją, bo senność, spadek energii i trudności z koncentracją nakładają się na siebie. Drugą częstą pomyłką jest zespół przewlekłego zmęczenia, w którym jednak dominuje wyczerpanie po wysiłku, a nie napierająca senność. Katapleksja bywa brana za omdlenia lub napady padaczkowe, a paraliż przysenny — za objaw zaburzeń lękowych. Rozstrzyga badanie w pracowni snu, dlatego przy senności utrzymującej się mimo wyspania warto na nie nalegać zamiast kolejny raz sprawdzać morfologię.
Najczęściej zadawane pytania
Sen w narkolepsji napiera nieodparcie, także w czasie rozmowy czy jedzenia, a krótka drzemka przynosi wyraźne orzeźwienie. Przy zwykłym niedosypianiu drzemka daje mniej, a senność narasta stopniowo.
To nagła, przemijająca utrata napięcia mięśniowego wywołana silną emocją, najczęściej śmiechem. Chory pozostaje w pełni przytomny i wszystko pamięta — to odróżnia ją od omdlenia i napadu padaczkowego.
W pracowni snu: nocną polisomnografią, która wyklucza inne przyczyny, oraz wielokrotnym testem latencji snu następnego dnia. Rozpoznanie potwierdza szybkie zasypianie i faza REM w co najmniej dwóch drzemkach.
Nie, bo utraconych neuronów produkujących hipokretynę nie da się odtworzyć. Leczenie objawowe pozwala jednak większości chorych normalnie pracować i uczyć się.
