Gradówka to twardy, dobrze wyczuwalny guzek w powiece, który — w odróżnieniu od jęczmienia — nie boli. Powstaje, gdy ujście gruczołu Meiboma zatyka się, a zalegająca wydzielina wywołuje przewlekłą reakcję zapalną wokół siebie. Nie jest to zakażenie, tylko odczyn na zatrzymany łój, i to tłumaczy, dlaczego antybiotyki niewiele tu dają. Część gradówek znika sama w ciągu kilku tygodni, część wymaga drobnego zabiegu.
Gradówka a jęczmień
| Cecha | Gradówka | Jęczmień |
|---|---|---|
| Ból | Nie boli albo boli minimalnie | Wyraźnie bolesny |
| Konsystencja | Twardy, dobrze odgraniczony | Miękki, obrzęknięty |
| Lokalizacja | W głębi powieki, dalej od brzegu | Na brzegu powieki, przy rzęsie |
| Tempo | Rośnie tygodniami | Pojawia się w ciągu 1–2 dni |
| Podłoże | Zaczopowanie gruczołu, odczyn zapalny | Zakażenie bakteryjne |
W praktyce granica bywa płynna, bo nieleczony jęczmień wewnętrzny często przechodzi w gradówkę: ostry stan zapalny ustępuje, ból mija, a zostaje twardy guzek. Dlatego pacjenci opisują to nierzadko jako „jęczmień, który nie chce zejść”.
Objawy
- Twardy, ruchomy guzek w obrębie powieki górnej lub dolnej
- Brak bólu lub niewielka tkliwość
- Uczucie ciężkości powieki
- Przy dużych zmianach — ucisk na rogówkę i przejściowe rozmycie obrazu
- Zaczerwienienie spojówki po wewnętrznej stronie powieki
Duża gradówka w powiece górnej potrafi uciskać rogówkę i wywoływać astygmatyzm z ucisku, czyli przejściowe zniekształcenie obrazu. To jeden z powodów, dla których u dzieci gradówki leczy się aktywniej — u nich długotrwały ucisk na rogówkę może zaburzyć rozwój widzenia.
Leczenie
Pierwszym krokiem, tak jak przy jęczmieniu, są ciepłe okłady po 10–15 minut, cztery razy dziennie, połączone z delikatnym masażem powieki w kierunku jej brzegu. Ciepło upłynnia gęstą wydzielinę, a masaż pomaga ją wyprowadzić. Postępowanie to jest skuteczne u znacznej części chorych, ale wymaga konsekwencji przez kilka tygodni, a nie kilka dni.
Jeśli zmiana nie ustępuje po 4–6 tygodniach, okulista może zaproponować wstrzyknięcie glikokortykosteroidu do wnętrza gradówki albo nacięcie i wyłyżeczkowanie zawartości. Zabieg wykonuje się w znieczuleniu miejscowym, od strony spojówki, więc nie zostawia blizny na skórze, i trwa kilkanaście minut. Antybiotyki miejscowe stosuje się tylko wtedy, gdy dołączy się zakażenie.
Kiedy koniecznie do okulisty
Nawracająca gradówka w tym samym miejscu wymaga szczególnej uwagi. U osób dorosłych, zwłaszcza po 50. roku życia, uporczywy guzek w powiece, który wraca mimo prawidłowego leczenia, powoduje utratę rzęs, owrzodzenie lub zniekształcenie brzegu powieki, wymaga pobrania wycinka. Rak gruczołów łojowych powieki potrafi bowiem przez długi czas udawać zwykłą gradówkę i jest to najważniejsza pułapka diagnostyczna w tym temacie.
Pilnej konsultacji wymaga też narastający obrzęk całej powieki z zaczerwienieniem i gorączką oraz pogorszenie widzenia. Przy nawracających gradówkach warto poszukać przyczyny w przewlekłym zapaleniu brzegów powiek, trądziku różowatym i zaburzeniach wydzielania łoju — bez ich leczenia problem będzie wracał niezależnie od tego, ile razy zmianę się usunie.
Najczęściej zadawane pytania
Gradówka nie boli, jest twarda i rośnie tygodniami w głębi powieki. Jęczmień jest wyraźnie bolesny, miękki i pojawia się w ciągu jednego–dwóch dni na brzegu powieki.
Nie, bo to nie zakażenie, tylko odczyn na zaczopowany gruczoł. Pomagają ciepłe okłady z masażem powieki, a przy braku efektu zastrzyk sterydowy lub drobny zabieg.
Okłady i masaż stosuje się konsekwentnie przez kilka tygodni. Jeśli po 4–6 tygodniach zmiana nie ustępuje, okulista proponuje nacięcie lub wstrzyknięcie sterydu.
Gdy u osoby dorosłej wraca w tym samym miejscu mimo leczenia, powoduje utratę rzęs lub zniekształcenie brzegu powieki. Rak gruczołów łojowych potrafi długo udawać gradówkę.